 |
 07 marca 2006 r.Gdynia. Dworzec PKP. Kolejarze skarżą się na warunki socjalne
Pracownicy kolei, którzy podczas postoju pociągów powinni mieć możliwość skorzystania z poczekalni na peronie, twierdzą iż warunki w przygotowanym dla nich pomieszczeniu są skandaliczne. - Jest brudno, nie ma wody do zaparzenia herbaty czy chociażby umycia rąk, a toaleta jest niesprawna - mówi kolejarz, który prosił, by nie podawać jego nazwiska. - Idźcie tam i zobaczcie sobie sami! Poszliśmy więc. Poczekalnia dla pracowników kolei jest na peronie III stacji Gdynia Główna Osobowa. W pomieszczeniu, w którym konduktorzy i pracownicy obsługi pociągów mogą zjeść śniadanie, nie jest brudno. Jest tam kran i umywalka, ale wody nie ma. - Niestety. Było tak zimno, że zamarzła nam instalacja. I wody w związku z tym nie będzie dopóki mrozy nie odpuszczą - tłumaczy Zbigniew Dopierała, naczelnik sekcji przewozów pasażerskich Gdynia Główna Zakładu Przewozów Regionalnych PKP. - Po wodę na herbatę można pójść do budynku głównego dworca. W toalecie wody także nie ma. Pracownicy, którzy chcą skorzystać z toalety, muszą nalewać wodę do wiaderka ze specjalnie w tym celu ustawionej beczki i tak spłukiwać muszlę. - Dlatego też miejscowi pracownicy zostali zobligowani do korzystania z toalet w głównym budynku dworca - dodaje Zbigniew Dopierała. - Wszystko jednak wróci do normy, kiedy tylko się ociepli. Zaznaczam jednak, że w Gdyni Głównej na peronie znajduje się tylko pokój oczekiwań, gdzie konduktor i inni pracownicy obsługi pociągów spędzają krótki czas - ok. 20-30 minut. Poczekalnię z prawdziwego zdarzenia z pokojami noclegowymi mamy na Leszczynkach. Jeśli kolejarze muszą czekać na swój pociąg dłużej, jadą tam.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|