 |
 Gdynia. Dworzec PKP. Wiadro i szmatka to za mało
Zdaniem naszych Czytelników, akcja ?Teraz Dworzec? odnosi skutek, ale nadal są rzeczy, które na dworcu można poprawić od zaraz, nie czekając na remont. - Pokazujecie w gazecie zdjęcia miejsc, gdzie jest brudno. Dokładnie wskazujecie niedociągnięcia, a kolejarze nic sobie z tego nie robią - mówi Janusz Sibora z Gdyni. - Choćby główne wejście na dworzec dalekobieżny. Nie można go porządnie umyć? Nie można zamiast szmatki i wody z wiaderka użyć porządnej szczotki i detergentów, na przykład takich jakie stosują dozorcy w blokach? Proponowałem nawet kolejarzom, że wybiorę się z nimi na dworzec i pokażę, jak i gdzie trzeba posprzątać, ale nie chcieli. Zdaniem Włodzimierza Wasilewskiego, zarządcy PKP Dworce Kolejowe w Gdańsku, sprawa nie jest taka prosta. - Schody przed wejściem są sprzątane codziennie. Ale żeby wyglądały jak nowe, trzeba je wypiaskować. Nie ma sensu tego robić tuż przed remontem - twierdzi Wasilewski. - Nie jest prawdą, że nie reagujemy na sygnały ?Dziennika?, bo co możemy, robimy od ręki. I schodami też się zajmiemy na tyle, na ile będzie to sensowne jesienią. Niedługo pojawi się na nich piasek i sól, które ich wizerunku nie poprawią, ale zabezpieczą nas przed połamaniem nóg. Przypomnę też firmie sprzątającej, aby na bieżąco usuwała plakaty nielegalnie wieszane na kolumnach przy wejściu.
Co jeszcze W najbliższym czasie obiecujemy przepytać, zgodnie z sugestiami naszych Czytelników, odpowiedzialnych za: - czystość schodów na Dworcu Podmiejskim - obskurną tabliczkę zakazującą palenia przy wejściu do tunelu dworcowego przy ul. Morskiej - metalowe osłony zabezpieczające przed kradzieżą lampy w tunelu prowadzącym na perony dalekobieżne, a zdaniem Czytelników zasłaniające światło.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|