 |
 Gdynia, dworzec PKP. To nie stragan
Czy budynek dworca Gdynia Główna Osobowa w obecnym stanie jest piękny to rzecz gustu, ale z pewnością uroku nie dodają mu budki z drobnym handlem, ustawiane wokół dworca bez ładu i składu. - To skandal, żeby zabytkowy budynek zasłaniany był coraz to nowymi budkami z lodami, okularami czy włoszczyzną - denerwuje się Józef Dobrzański, nasz Czytelnik, który przedstawił się jako emerytowany architekt gdyńskiego magistratu. - Z tego co pamiętam, miejsce na tego rodzaju handel jest kilkadziesiąt metrów dalej. Właśnie po to, by z dworca nie robić bazaru wybudowano swego czasu halę targową. Rozumiem, że skoro te budki tam stoją i wciąż pojawiają się nowe, to znaczy, że ktoś wydaje pozwolenia. Ale kto daje pozwolenia, by budki z lodami stały zimą? Przecież to niczemu nie służy. Budka i tak jest zamknięta, tylko zwiększa bałagan na przydworcowym terenie. Pytanie naszego Czytelnika powtórzyliśmy Włodzimierzowi Wasilewskiemu, zarządcy Oddziału Dworce Kolejowe PKP w Gdańsku, odpowiadającemu za część terenu przydworcowego, na którym stoi nieczynna budka z lodami. - Umowa z właścicielem budki była zawarta tylko sezonowo, więc budka lada dzień powinna zniknąć - mówi Włodzimierz Wasilewski.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|